Rachunek za prąd będzie wyglądał inaczej. Jedna opłata zniknie
Rachunek za prąd może wkrótce wyglądać inaczej. Jedna z obecnych opłat ma zniknąć z części dystrybucyjnej faktury, a kolejne koszty zostaną pokazane w bardziej przejrzysty sposób. Zmiany mają ułatwić odbiorcom sprawdzenie, za co właściwie płacą.
Rachunek za prąd będzie miał inną konstrukcję
Ministerstwo Energii planuje zmodyfikować sposób prezentowania należności za energię elektryczną. Chodzi przede wszystkim o uporządkowanie pozycji widocznych na fakturach, a nie o bezpośrednią obniżkę cen prądu.
Dziś na rachunku można znaleźć m.in. opłaty związane ze sprzedażą energii, dystrybucją, siecią i przesyłem. Sama energia wraz z jej dostarczeniem odpowiada mniej więcej za połowę końcowej kwoty, natomiast reszta to inne należności związane z funkcjonowaniem systemu oraz obsługą odbiorców.
Ta opłata ma zniknąć
Najważniejsza zmiana dotyczy opłaty abonamentowej. Obecnie jest ona wykazywana w części dystrybucyjnej rachunku za prąd, jednak zgodnie z planowanymi regulacjami ma zostać z niej usunięta.
Resort wskazuje na rozwój liczników zdalnego odczytu. Dzięki nim nie ma już potrzeby tradycyjnego odczytywania wskazań przez inkasentów, co ma znaczenie również dla sposobu rozliczania kosztów związanych z obsługą klientów.
Jednocześnie część wydatków, które dziś są uwzględnione w cenie kilowatogodziny, ma zostać wyodrębniona.
Koszty obsługi będą pokazane osobno
W nowej konstrukcji rachunku za prąd osobną pozycją ma być opłata handlowa. Trafią do niej koszty związane m.in. z wystawianiem faktur, prowadzeniem biur obsługi klienta czy innymi czynnościami wykonywanymi przez sprzedawcę energii.
Dla odbiorcy oznacza to przede wszystkim większą przejrzystość. Łatwiej będzie rozdzielić koszt faktycznie zużytej energii od stałych opłat związanych z obsługą.
Ważne jest jednak to, że:
- zniknięcie opłaty abonamentowej nie musi oznaczać niższego rachunku,
- projekt nie zakłada bezpośredniego obniżenia cen energii,
- zmieni się przede wszystkim sposób prezentowania poszczególnych należności.
Liczniki zdalne dadzą dodatkową możliwość
Zmiany obejmą również gospodarstwa domowe wyposażone w liczniki zdalnego odczytu. Sprzedawcy będą musieli poinformować ich o możliwości rezygnacji z rozliczeń opartych na prognozowanym zużyciu.
Klient będzie mógł zdecydować się na faktury uwzględniające rzeczywisty pobór prądu. Nie będzie to jednak obowiązkowe – osoby preferujące obecny model nadal będą mogły korzystać z rozliczeń prognozowanych.
Nowe przepisy mają wejść w życie jesienią 2026 roku. Na rachunkach zmiany powinny być jednak widoczne dopiero w 2027 roku, gdy zaczną obowiązywać taryfy uwzględniające nowe zasady.